Długa historia o krótkim języku

Przyznaję, będzie długo. Pewnie trochę za długo, ale za to ciekawie i miejscami nawet zabawnie, więc nie zniechęcajcie się ilością tekstu do czytania, tylko siądźcie wygodnie i zacznijcie czytać, a jak dobrniecie do końca stwierdzicie, że było warto.

 Co powiecie, jeśli oświadczę Wam, że dobrze jest mieć długi język? Oburzycie się, że przecież dochowywanie tajemnic jest cnotą i brzydzicie się plotkowaniem? No niestety, taka jest logopedyczna prawda – krótki język jest zły. Tylko spokojnie, bez nerwów – choć z tym językiem to prawda, to nie chodzi tu o obgadywanie, tylko o anatomię, no i nie do końca o sam język, choć pośrednio też, a o wędzidełko podjęzykowe.

Czytaj dalej

Osiągnięcia rozwojowe po trzecim miesiącu życia

Nasz bobas ma już trzy miesiące. Uff… O ile pierwszy miesiąc dla wielu rodziców to jazda bez trzymanki, a drugi też niełatwy, choć powoli uzyskujemy poczucie kontroli nad sytuacją, to w trzecim jesteśmy już „obcykani” w temacie i czujemy się specjalistami od dzieci. Już nie panikujemy, nie liczymy ze stoperem ile sekund głowa jest podniesiona ani nie mierzymy kątomierzem, czy aby na pewno jest to kąt 45 stopni 🙂 No i bardzo dobrze! Dziecko rozwija się w swoim własnym tempie, jedne umiejętności nabywa szybciej, inne wolniej i nie ma co sztywno trzymać się wytycznych co do tygodnia. W pierwszych miesiącach rozwój przebiega jednak na tyle dynamicznie, że pewna kontrola jest jak najbardziej wskazana. Nie oznacza to, że trzeba się stresować, jeśli nie każdy punkt jest w 100% spełniony. Możemy przecież dać maluchowi jeszcze troszkę czasu, ale dobrze wiedzieć, co w takim wypadku obserwować, nad czym popracować, jakie sfery stymulować poprzez zabawę. No więc idąc za ciosem, oto co powinien opanować trzymiesięczny szkrab:

Czytaj dalej