Osiągnięcia rozwojowe po ósmym miesiącu życia

Witamy po ósmym miesiącu życia. Mam nadzieję, że wszyscy rodzice są już przygotowani na atak małego odkrywcy. Uprzedzam – na nic zdadzą się zakazy i groźne miny, bo ciekawość świata bierze górę!  Nadszedł już czas na zabezpieczenie niskich rogów i kantów – jeśli jakaś pedantyczna dusza zwlekała z tym do ostatniej chwili, to po pierwsze witam w zacnym klubie, a po drugie biję na alarm – bo to już ten moment. Odpowiednie zabezpieczenie mieszkania uchroni maluszka przed niejednym bolesnym uderzeniem. Zaczyna się bowiem wspinanie na meble i ściąganie wszystkiego co da się pochwycić i unieść. Jeśli wydawało Wam się, że dzieciak za szybko Wam rośnie, to informuję, że dopiero po osiągnięciu 8 miesiąca życia aktywność ruchowa i rozwój motoryczny niemowlaka nabierają tempa… Rzecz jasna inne umiejętności rozwojowe też nie pozostają daleko w tyle.

Czytaj dalej

Osiągnięcia rozwojowe po siódmym miesiącu życia

Siódmy miesiąc życia dziecka zdecydowanie można określić jako: “Jak tu przewinąć tego dzieciaka??” Jeśli masz wrażenie, że Twój malec (w czasie aktywności) nie znosi leżeć na plecach, nagle zaczął się niecierpliwić przy przewijaniu czy ubieraniu, próbując nie tylko przekręcić się na brzuszek, a wręcz uciec, to zapewniam – jest to typowe. Co nowego poza tym? Niby minął tylko miesiąc, a 7-miesięczne niemowlę jest już w zupełnie innym miejscu (i to dosłownie) niż to półroczne. Sami się przekonajcie:

Czytaj dalej

Wysiękowe zapalenie ucha i jego konsekwencje dla rozwoju mowy

Czy wiesz, że zapalenie ucha, a zwłaszcza wysiękowe zapalenie ucha środkowego ma bardzo znaczący wpływ na rozwój mowy u małego dziecka, powodując jej opóźnienie, całkowite wstrzymanie rozwoju, a nawet regres? Potrafi też długotrwale i niekorzystnie wpłynąć na mowę już rozwiniętą i znacznie pogorszyć jakość codziennego funkcjonowania. Niezauważone zaś i w konsekwencji nieleczone, może powodować trwały niedosłuch, a nawet głuchotę oraz całościowe zaburzenia rozwojowe.

Czytaj dalej

Osiągnięcia rozwojowe po szóstym miesiącu życia

Chciałoby się aż zarymować: krok po kroku, krok po kroczku, no i mamy już pół roczku! Wspaniały czas za Wami. I nie ma co płakać, że dzidziuś coraz większy i że za szybko rośnie, bo najlepsze dopiero przed Wami drodzy rodzice! Drugie półrocze życia dziecka obfituje w niesamowite dokonania, takie jak urocze czworakowanie, zwane potocznie „raczkowaniem”, pierwsze kroki, pierwsze słowa… Ale na to jeszcze trochę poczekamy. Tymczasem warto podsumować minione pół roku. Daleka jestem od straszenia i zawsze podkreślam, że rozwój jest kwestią mocno indywidualną i nie można sztywno trzymać się wytyczonych norm, które według różnych specjalistów czy publikacji są niejednakowe! Mimo to trzeba jednak pamiętać, że dawanie dziecku czasu ma swoje granice. Pół roku to taka umowna granica, do której pewne z rzeczy opisanych poniżej muszą się pojawić, maluch powinien je już opanować, bo jeśli same nie „wskoczyły”, to należy zasięgnąć fachowej pomocy.
Czytaj dalej

Bliskość, dotyk, ruch i słowa to zabawa paluszkowa

Dotyk i bliskość są naturalną, podstawową potrzebą małego dziecka. Nie tylko dają poczucie bezpieczeństwa, ale również są niezwykle istotne dla prawidłowego rozwoju psychicznego i fizycznego. Ruch pobudza dojrzewanie układu nerwowego, a tym samym rozwój całego organizmu. Do tego dochodzą słowa, którymi możemy nazwać ten dotyk i ruch, oraz wyrazić werbalnie bliskość i miłość. Te cztery elementy stanowią fundament, który pozwala małemu człowiekowi szczęśliwie rosnąć i poznawać świat. Wszystkie one wykorzystywane są przy zabawach paluszkowych – nadspodziewanie ważnych i pozytywnie wpływających na rozwój naszego malca.

Czytaj dalej

Osiągnięcia rozwojowe po piątym miesiącu życia

Która mama tonie w ślinie swojego dziecka ręka do góry! Piąty miesiąc życia to czas, w którym może zacząć być trochę mokro. I to nie tylko przez ślinę, ale i inne wydzieliny, jak łzy i płynne dwójeczki. Okres rozpoczęcia ząbkowania można zatem uznać za otwarty. Choć do pojawienia się tej pierwszej małej białej perełki może upłynąć jeszcze trochę czasu, to ten przeuroczy okres ślinienia, marudzenia i żądania noszenia już może się udzielać naszym latoroślom. Czyżbym pisząc ten artykuł zabarwiła go nieco emocjonalnie?? Owszem, jest taka możliwość 🙂 Na szczęście oprócz niewdzięcznego etapu nabywania uzębienia, który z przerwami będzie nam towarzyszył do 2. – 3. roku życia dziecka, nasze 5. miesięczne niemowlę wkroczyło we wspaniały czas aktywności ruchowej, ogromnej potrzeby kontaktów społecznych, wybuchów radości i coraz bardziej celowych zachowań:

Czytaj dalej

Jak stymulować rozwój dziecka w 1. roku życia – sprawność motoryczna i manualna

Rozwój ruchowy (motoryczny) jest podstawową sferą rozwoju niemowlaka. Nie tylko wpływa na rozwój poznawczy i rozwój mowy, ale także stanowi w tym wczesnym okresie najbardziej wyrazisty przejaw prawidłowego rozwoju maluszka, odzwierciedlający dojrzałość układu nerwowego. W pierwszych miesiącach życia deficyty motoryczne mogą być jedynym, a na pewno najłatwiej uchwytnym przez rodziców, sygnałem świadczącym o niewystarczającym postępie rozwoju dziecka. W większości przypadków, u zdrowych dzieci, takie odstępstwa od normy nie są wynikiem jakiś niewykrytych, wrodzonych zaburzeń, a pewnych zaniedbań pielęgnacyjnych i niedostatecznej stymulacji z zewnątrz czyli ograniczenia dostarczanych bodźców, które zachęciłyby dziecko do wykonywania określonych ruchów i czynności. Warto więc wiedzieć czego możemy oczekiwać od naszego szkraba na poszczególnych etapach rozwojowych, jak stymulować osiąganie przez niego kolejnych umiejętności oraz w jaki sposób w porę reagować, jeśli nasz maluch nie opanował konkretnych sprawności ruchowych.

Czytaj dalej

Długa historia o krótkim języku

Przyznaję, będzie długo. Pewnie trochę za długo, ale za to ciekawie i miejscami nawet zabawnie, więc nie zniechęcajcie się ilością tekstu do czytania, tylko siądźcie wygodnie i zacznijcie czytać, a jak dobrniecie do końca stwierdzicie, że było warto.

 Co powiecie, jeśli oświadczę Wam, że dobrze jest mieć długi język? Oburzycie się, że przecież dochowywanie tajemnic jest cnotą i brzydzicie się plotkowaniem? No niestety, taka jest logopedyczna prawda – krótki język jest zły. Tylko spokojnie, bez nerwów – choć z tym językiem to prawda, to nie chodzi tu o obgadywanie, tylko o anatomię, no i nie do końca o sam język, choć pośrednio też, a o wędzidełko podjęzykowe.

Czytaj dalej

Osiągnięcia rozwojowe po trzecim miesiącu życia

Nasz bobas ma już trzy miesiące. Uff… O ile pierwszy miesiąc dla wielu rodziców to jazda bez trzymanki, a drugi też niełatwy, choć powoli uzyskujemy poczucie kontroli nad sytuacją, to w trzecim jesteśmy już „obcykani” w temacie i czujemy się specjalistami od dzieci. Już nie panikujemy, nie liczymy ze stoperem ile sekund głowa jest podniesiona ani nie mierzymy kątomierzem, czy aby na pewno jest to kąt 45 stopni 🙂 No i bardzo dobrze! Dziecko rozwija się w swoim własnym tempie, jedne umiejętności nabywa szybciej, inne wolniej i nie ma co sztywno trzymać się wytycznych co do tygodnia. W pierwszych miesiącach rozwój przebiega jednak na tyle dynamicznie, że pewna kontrola jest jak najbardziej wskazana. Nie oznacza to, że trzeba się stresować, jeśli nie każdy punkt jest w 100% spełniony. Możemy przecież dać maluchowi jeszcze troszkę czasu, ale dobrze wiedzieć, co w takim wypadku obserwować, nad czym popracować, jakie sfery stymulować poprzez zabawę. No więc idąc za ciosem, oto co powinien opanować trzymiesięczny szkrab:

Czytaj dalej

Rączkom niemowlaka w buzi – stanowcze tak!

 W swojej praktyce logopedycznej często spotykam się z pytaniami rodziców najmłodszych z moich pacjentów, czyli dzieci kilkumiesięcznych, o to co zrobić, żeby maluszek przestał tak wkładać rączki do buzi. Najczęstsze obawy związane z tym odruchem to przekonanie o jego niekorzystnym wpływie na rozwój żuchwy: „oby tylko nie zaczął później ssać kciuka, bo córka koleżanki tak ssała i teraz nosi aparat, bo ma okropny zgryz, a to na pewno właśnie od tego się zaczęło” albo „bo potem mu tak zostanie i wiecznie te palce przy buzi będzie trzymał”. Matki karmiące z kolei często interpretują ssanie paluszków jako objaw głodu i od razu przystawiają dziecko do piersi. Nieraz rodzice boją się, że zacznie się od rączek, a potem dzieciak wszystko będzie brał do buzi, a to zarazki, tasiemce i kaplica jednym słowem. Raz też dowiedziałam się, że starsza córka jednej pani, siostra mojej pacjentki to do dziś obgryza paznokcie i może gdyby mama była sprytna i od początku zabierała te rączki z buzi, to by teraz problemu nie było. Ale zabieranie rączek od początku, by zdusić nawyk w zarodku, byłoby raczej trudne do wykonania, gdyż niemowlę robi to już w życiu płodowym – w brzuchu mamy. Tam interwencję z zewnątrz raczej trudno przeprowadzić… W każdym razie na pytanie: „Co robić, aby niemowlę nie pchało rączek do buzi?” odpowiadam – ależ absolutnie nic!

Czytaj dalej