Po pierwsze - najważniejsze - jestem szczęśliwą żoną wspaniałego mężczyzny i mamą cudownej dziewczynki - Laury.
Po drugie, co bardziej identyfikuje tego bloga, jestem neurologopedą z wykształcenia, zawodu i pasji.

Trochę faktów zawodowych: Doświadczenie zdobywałam głównie w placówkach służby zdrowia - między innymi na Oddziale Rehabilitacji Neurologicznej ( CKR, Konstancin) w zakresie rehabilitacji dorosłych oraz na neonatologicznym Oddziale Patologi Noworodka (Szpital Kliniczny Orłowskiego) w zakresie badania logopedycznego noworodków. Przez dłuższy czas związana byłam z Przychodnią Rehabilitacyjną SZPZLO, gdzie prowadziłam terapię zarówno dzieci o szerokim spectrum zaburzeń, jak i dorosłych ze schorzeniami neurologicznymi. W ostatnich kilku latach współpracowałam z Prywatną Poradnią Psychologiczno - Pedagogiczną "Ala ma Kota". Tam moimi pacjentami były już głównie dzieci, dla których zawsze bardziej byłam ciocią niż Panią Logopedą. Wraz z narodzinami córeczki Laury i rozpoczęciem zapewne dłuższego okresu zwanego urlopem macierzyńskim, musiałam pożegnać się na jakiś czas z pacjentami, ale postanowiłam nie żegnać się całkiem z logopedią... Pomysł na prowadzenia bloga, w którym mogę podzielić się swoją wiedzą z zakresu logopedii, głównie o rozwoju dziecka, pojawił się od razu. Nie będą to jednak typowo naukowe dywagacje, a raczej lekkie artykuły przetykane zabawnymi historiami rodem z gabinetu logopedycznego i ze zwykłej codzienności.

Na koniec jeszcze coś o mnie samej - jestem absolutną miłośniczką podróżowania. Choć nie uprawiam czynnie żadnego sportu i średnio lubię wysiłek, w podróży mogę przejść kilometry, żeby zobaczyć jak najwięcej się da! Uwielbiam moich przyjaciół, dobre jedzenie, ( "zjadam" także książki) i gry planszowe. Interesuje mnie wystrój wnętrz i moda, dotychczas tylko kobieca i męska - bo staram się ubierać też mojego męża, choć czasem się stawia, a teraz oszalałam też na punkcie dziecięcych stylizacji.

Zapraszam także na mojego instabloga - tam oprócz postów logopedycznych, więcej prywaty.